Wyślij zgłoszenie


Zadzwoń Infolinia 667 122 122,

telefon stacjonarny 45 649 69 69

lub wypełnij poniższy formularz


Czy za uszkodzone rzeczy należy się odszkodowanie?

09-kwi-2021 10:48

Czy za uszkodzone rzeczy podczas wypadku mogę uzyskać odszkodowanie? Odpowiedź na te pytanie w powyższym materiale video.



Sen kierowcy, śpiączka Krystiana...

09-kwi-2021 10:34


Dwudniowy męski biwak był niespodzianką dla świętującego kolejne urodziny Krystiana. Niestety te najlepsze chwile mijają bardzo szybko i panowie musieli udać się w ponad kilkusetkilometrową podróż do domu. Wycieńczenie dwudniową zabawą w połączeniu z bardzo długą podróżą u wszystkich spowodowało znużenie i zmęczenie. Jedynie kierowca Ryszard trzymał przysłowiową wartę i wiózł kolegów do domu. Ciche, równomierne oddechy śpiących kolegów, głucha noc za oknem i dość mocno odczuwane zmęczenie niestety zmogły również Ryszarda. Był on na tyle zmęczony, że w trakcie prowadzenia pojazdu… zasnął za kierownicą.

Niestety żaden ze współpodróżników nie mógł zareagować – wszyscy spali. Skutkiem zaśnięcia Ryszarda było gwałtowne przyśpieszenie oraz opuszczenie swojego pasa ruchu. Kierowca nadjeżdżającego tira nie zdążył zareagować. Doszło do tragicznego w skutkach zderzenia czołowego małego pojazdu osobowego z tirem. Ryszard poniósł śmierć na miejscu, zaś wszyscy współpasażerowie w krytycznym stanie zostali przetransportowani do szpitala. Walka o życie Krystiana, który pozostawał w śpiączce trwała kilka tygodni. Dokumenty medyczne wskazywały na uraz śródczaszkowy z długotrwałym okresem nieprzytomności, śpiączkę nieokreśloną, rozlany uraz mózgu, ostrą niewydolność oddechową, zwichnięcie stawu biodrowego, niedowład spastyczny czterokończynowy, zaburzenia równowagi, stany pobudzenia psychoruchowego.
 
Po kilku miesiącach od feralnego zdarzenia Krystian zakończył leczenie szpitalne i mógł udać się do domu. Krystian miał to szczęście, że jego znajomy – Kamil – jest dyrektorem w Europejskim Funduszu Pomocy Poszkodowanym. Panowie szybko uzgodnili warunki współpracy, po czym pracownicy kancelarii EFPP mogli zabrać się do pracy. Droga do uzyskania odszkodowania nie była jednak łatwa. Notatka policyjna ze zdarzenia wskazywała na to, że kierujący samochodem Ryszard nie miał prawa jazdy, zaś samochód w którym znajdował się Krystian nie był ubezpieczony i zarejestrowany! Ze względu na brak zawartej polisy EFPP zgłosiło sprawę Krystiana do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. UFG przyznało Poszkodowanemu kwotę bezsporną, jednak zastrzegło, iż ostateczną decyzje wydadzą po przeprowadzeniu prokuratorskiego śledztwa. Nie czekając na dalsze kroki prokuratury EFPP skierowało Krystiana na komisję lekarską. Lekarz-orzecznik orzekł, iż „najprawdopodobniej istnieje duże prawdopodobieństwo, że Poszkodowany nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa w trakcie zdarzenia”. Lekarz orzekł tak na podstawie obrażeń poniesionych przez Krystiana.
 
Na podstawie orzeczenia lekarskiego UFG przyjęło aż 80% przyczynienie się Krystiana do wypadku, wypłacając kwotę stosunkowo niższą. W międzyczasie prokuratura powiadomiła UFG, iż w chwili wypadku pojazd w którym znajdował się Krystian miał ważną polisę OC. UFG przekierowało prowadzenie sprawy do ubezpieczyciela. Mimo to, że Krystian nieustannie wskazywał, że zawsze pamięta o zapinaniu pasów i feralnego dnia na pewno miał je zapięte, ubezpieczyciel podtrzymywał decyzję UFG o przyczynieniu. 
Wiele miesięcy wymiany argumentów, dostarczania ubezpieczycielowi dodatkowych dowodów takich jak zeznań świadków (którzy zeznawali, iż widzieli ślady pasów na ciele Poszkodowanego w momencie, gdy ten leżał jeszcze w szpitalu), przeprowadzenie oględzin wraku pojazdów, korespondencja z prokuraturą, zdobywanie protokółu powypadkowego i ciągłe przekonywanie ubezpieczyciela do swoich racji doprowadziło, iż finalnie udało się znieść przyczynienie w całości i to na etapie przedsądowym! Dzięki temu uzyskana od ubezpieczyciela kwota była dla Krystiana w pełni satysfakcjonująca. 
 
Krystian po kilku dniach od wypłaty świadczenia odwiedził centralę EFPP z przysłowiowym poczęstunkiem. Zaznaczył, iż „w życiu nie poradziłby sobie z tą sprawą, gdyby nie My”. Należy podkreślić, że ilość pism, które musieliśmy w tej sprawie sporządzić, ilość dokumentów, które musieliśmy zyskać, ilość kontrargumentów, które musieliśmy wytoczyć przeciwko ubezpieczycielowi, a nadto doświadczenie, wiedza i zaplecze radców prawnych okazała się być zbawienna. Doprowadziliśmy sprawę Krystiana do szczęśliwego finału.
 
Nie wierzysz? Zapytaj Krystiana! 

Szkoda osobowa - wypadki komunikacyjne

07-kwi-2021 12:27


W sytuacji spowodowania szkody przez kierowcę pojazdu, poszkodowany może domagać
się wypłaty odszkodowania bezpośrednio od ubezpieczyciela.
 
Za poszkodowanych uważa się wszystkie osoby które doznały uszczerbku na mieniu bądź
zdrowiu będącej wynikiem działania sprawcy.
 
Do poszkodowanych wliczamy również pasażerów auta sprawcy bez względu na stopień pokrewieństwa lub jego braku.
 
Ubezpieczenie OC działa podczas ruchu pojazdu na drogach, przy czym ochroną objęte jest
nie tylko samo poruszanie się pojazdu, ale także:
 
o wsiadanie do pojazdu mechanicznego i wysiadanie z niego,
o załadunek i rozładunek pojazdu mechanicznego,
o zatrzymanie, postój lub garażowanie

Czy otrzymam zwrot za leczenie prywatne ?

02-kwi-2021 13:10


Czy otrzymam zwrot za leczenie prywatne z polisy OC sprawcy?
 
 
W poniższym materiale odpowiadamy na to pytanie...
https://odszkodowaniakomunikacyjne.pl/News/248
 
 
#odszkodowaniakomunikacyjne #odszkodowaniatorun #pomocposzkodowanym #pomoc #odszkodowanie #EFPP #EuropejskiFunduszPomocyPoszkodowanym #kolizja #pomocpowypadku #uszkodzoneauto #samochódzastępczy #KancelariaPrawna #KancelariaOdszkodowawcza #leczenieprywatne #wypadek

Marynarz na motorze...

31-mar-2021 14:13


Pan Władysław wykonuje niecodzienny zawód – jest marynarzem. Kocha swoją pracę i jest jej całkowicie oddany. Oprócz oczywistej zalety, jaką jest wysoki zarobek, dużym plusem wykonywania takiej pracy jest możliwość zwiedzania całego świata i korzystania z jego dobrodziejstw. Jak mówił pan Władysław, właśnie to ostatnie jest tym, co marynarza pociąga najbardziej w jego pracy.
 
Pan Władysław po trzech tygodniach światowej tułaczki niezmiennie powraca do rodzinnego Gdańska, po którym przemieszcza się swoim wymarzonym motocyklem. Ubiera skórzaną kurtkę, motocyklowe jeasny oraz dopasowany kask i wraz z małżonką rusza przed siebie. Wycieczki te trwają niejednokrotnie kilka godzin, lecz jest to czas, w którym za pomocą motocyklowego interkomu małżeństwo opowiada sobie o wydarzeniach z ostatnich tygodni. Bywa jednak tak, że pan Władysław udaje się w takie wycieczki samotnie. Jak sam wskazuje – potrzebuje samotności i odskoczni od codzienności. Lipcowa przejażdżka była wycieczką samotną. Bo trzygodzinnej podróży pan Władysław zbliżał się do domu. Gdy był już nieopodal, z drogi podporządkowanej wyjechał mały samochód dostawczy, zaopatrujący sklep spożywczy z sąsiedztwa. Mówiąc wprost – dostawczak wymusił. Pan Władysław nie zdążył wyhamować rozpędzonego motocykla i z całym impetem uderzył wyjeżdżający z prawej strony samochód.
Pan Władysław obudził się po 14 godzinach od chwili wypadku. Nie pamiętał biegu wydarzeń i nie wiedział, dlaczego jest w szpitalu. Czuł przeszywający ból na całym ciele i miał trudności ze swobodnym oddychaniem. Karta medyczna wskazywała na złamanie tylnej panewki stawu biodrowego lewego, tylne zwichnięcie stawu biodrowego lewego, wielopoziomowe złamanie trzonu kości piszczelowej i strzałkowej lewej, złamanie wieloodłamowe odcinka bliższego kości piszczelowej lewej, stłuczenie goleni lewej, nekroza (martwica) skóry po stronie przedniej. Pan Władysław przebywał w szpitalu kilkanaście dni, w trakcie których poddał się koniecznym operacjom. Po 15 dniach od wypadku pan Władysław powrócił do domu.
 
Po trzech miesiącach od niefortunnego zdarzenia pan Władysław postanowił zająć się uzyskaniem powypadkowego odszkodowania. W przeglądarce internetowej wpisał frazę ODSZKODOWANIA KOMUNIKACYJNE. Trafił on na stronę: odszkodowaniakomunikacyjne.pl. Zapoznał się z ofertą Europejskiego Funduszu Pomocy Poszkodowanym i zadzwonił na podany na stronie numer. W słuchawce odezwał się Michał – specjalista od szkód komunikacyjnych. Przeprowadził on z panem Władysławem wstępny wywiad i zaproponował mu współpracę na określonych warunkach. Pan Władysław nie zastanawiał się długo i powierzył swoją sprawę Michałowi z EFPP. Pan Władysław nie wiedział, że właśnie uruchomił wielki proces, którego na pewno nie będzie żałował.
EFPP przystąpiło do wytężonej pracy. Pracownicy biura uzyskali wszelkie potrzebne dokumenty do zgłoszenia szkody (notatka policyjna, dokumentacja medyczna itp.) i przekazali sprawę do radców prawnych, którzy przygotowali i przesłali na adres ubezpieczyciela sprawcy wypadku zgłoszenie szkody. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać - już po dwóch tygodniach od doręczenia zgłoszenia szkody ubezpieczyciel przyjął swoją odpowiedzialność i przelał na konto EFPP bezsporną kwotę w wysokości 30.000,00 zł! Skierował on również pana Władysława na kolejne komisje lekarskie. Zrobiło to również EFPP – skierowało pana Władysława do bezstronnego lekarza-orzecznika na naoczną komisję lekarską, która miała skonfrontować faktyczny uszczerbek na zdrowiu pana Władysława z uszczerbkiem wskazanym przez ubezpieczyciela w drodze komisji zaocznej (brak badań – uszczerbek określony wyłącznie na podstawie dokumentacji medycznej).
 
Sprawa pana Władysława trwała ponad dwa lata ze względu na przedłużający się proces leczenia. Ubezpieczyciel systematycznie powiększał pierwotnie przyznaną kwotę, proponując jednocześnie coraz większą sumę zadośćuczynienia i odszkodowania w drodze ugody. EFPP, bazując na niemal dziesięcioletnim doświadczeniu zdawało sobie sprawę, iż obecny stan zdrowia pana Władysława nie daje podstaw, by już na tym etapie brać pod uwagę polubowne zakończenie sprawy.
 
Nasz pogląd na tą sprawę był słuszny, bo w trakcie leczenia wyszły dodatkowe komplikacje zdrowotne u poszkodowanego. Koniecznym okazało się dalsze leczenie operacyjne. Do ubezpieczyciela wpływała coraz większa ilość kolejnych dokumentów, w tym także rachunki i faktury dotyczące kosztów leczenia. Co istotne, przez udział w wypadku komunikacyjnym pan Władysław stracił swoją ukochaną, dobrze płatną pracę. Mając na uwadze powyższe EFPP wystąpiło do ubezpieczyciela o wyrównanie straty finansowej w tym zakresie. Finalnie udało się wynegocjować kwotę zadośćuczynienia i odszkodowania w łącznej wysokości 300.000,00 zł!
Co ważne i istotne dla całej sprawy, po konsultacji z p. Władysławem zdecydowaliśmy się zawrzeć ugodę, ale tylko pod jednym warunkiem.
 
Warunkiem tym było, iż polubowne zakończenie sprawy w postaci ugody wyczerpuje wszelkie roszczenia pana Władysława w zakresie zadośćuczynienia, odszkodowania, ewentualnych odsetek i innych kosztów, ale z WYŁĄCZENIEM roszczeń rentowych w zakresie renty wyrównawczej.
 
Jest to niezwykle ważny punkt ugody, który gwarantuje panu Władysławowi rentę, dopóki jest on niezdolny do wykonywania pracy! Zatem pan Władysław nie tylko otrzymał godne świadczenia tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania, ale do dnia dzisiejszego otrzymuje skapitalizowaną sumę rentową!
 
Pamiętaj! Jeśli decydujesz się na podpisanie ugody, przeczytaj ją uważnie i negocjuj jej postanowienia!
 

« 1 2 3  ... » 


Wypadek w pracy?


Jeżeli pracownik doznał wypadku w pracy, jest zobowiązany do zgłoszenia zdarzenia pracodawcy.

Klienci o nas

Europejski Fundusz Pomocy Poszkodowanym


Sp. z o.o. sp. Komandytowa

Szosa Chełmińska 26 (8.piętro)

87-100 Toruń

tel. 56 658 66 33

fax. 56 658 66 34

e-mail: kliknij

Masz pytanie? Napisz do nas