Wyślij zgłoszenie


Zadzwoń Infolinia 667 122 122,

telefon stacjonarny 45 649 69 69

lub wypełnij poniższy formularz

Szczegóły aktualności

Krystian i podpisana ugoda...

25-lip-2020 15:35


Krystian jechał ze swoją mamą na zakupy. Był szczęśliwy, ponieważ mama obiecała mu, że w związku z bardzo dobrymi ocenami dostanie nowy rower. Niestety jego szczęście nie trwało długo. Dosłownie 400 metrów od domu w samochód Krystiana uderzył inny pojazd, który nie dostosował się do przepisów ruchu drogowego i z całym impetem wjechał w pojazd, w którym znajdował się Krystian. Było to zderzenie czołowe. To prawie wszystkie informacje, jakie przekazał Krystian Pawłowi – agentowi Europejskiego Funduszu Pomocy Poszkodowanym. 
Paweł, który reprezentuje naszą firmę, biegle posługujący się przepisami dotyczącymi egzekwowania zadośćuczynienia i odszkodowania, w pierwszej kolejności zapytał Krystiana, czy w związku z wypadkiem toczyło się postępowanie sądowe i jak zostało zakończone. Szczęściem Krystiana było to, że wobec sprawcy wypadku zapadł wyrok skazujący – taka forma zakończenia postępowania sądowego wydłuża okres przedawnienia roszczeń do 20 lat. Wobec powyższego Krystian miał możliwość dochodzenia swoich roszczeń od odpowiedzialnego za zdarzenie komunikacyjne – ubezpieczyciela sprawcy wypadku.
Kiedy Paweł przeprowadził szeroki wywiad z Krystianem to stwierdził, że:
Krystian posiada jedynie szczątkową dokumentację medyczną dotyczącą przedmiotowego zdarzenia;
Krystian w dniu wypadku był osobą małoletnią – kompletowaniem dokumentacji zajmowali się Jego rodzice (w chwili obecnej dokumentacji tej nie da się odzyskać);
termin przedawnienia roszczenia jest bardzo bliski;
dokumentacja medyczna oraz dokumentacja szkodowa we wszelkich placówkach po upływie wielu lat od zdarzenia jest archiwizowana, co w obliczu zbliżającego się terminu przedawnienia może mieć niekorzystny wpływ na sprawę Krystiana.
Pomimo niesprzyjających okoliczności Paweł przekonał Krystiana, że warto spróbować rozpocząć współpracę i razem dążyć do uzyskania należnego zadośćuczynienia i odszkodowania. Pomimo to, iż Krystian sprawę określił jako „niewykonalną” i pogodził się z jej niepowodzeniem, warunki zaproponowane przez naszą firmę przekonały go do podjęcia działania. Krystian z zadowoleniem przyjął informację o prowizyjny wynagrodzeniu naszej firmy za poprowadzenie tej sprawy. Polega ono na tym, że Europejski Fundusz Pomocy Poszkodowanym nie pobiera żadnych opłat wstępnych, końcowych, opłat manipulacyjnych w związku z prowadzonymi przez siebie sprawami. Jedynym wynagrodzeniem dla firmy jest ustalony na drodze negocjacji z klientem procent od całości uzyskanych kwot. Krystian z uśmiechem przyjął te warunki bowiem miał pewność, że nie ryzykuje żadnych pieniędzy, nie inwestuje i nie ponosi kosztów, a może uzyskać kilkunastotysięczne odszkodowanie. Oczywiście ze względu na zawiłość sprawy Paweł nie mógł zapewnić o końcowych efekcie, ale dał zapewnienie o najwyższej staranności w prowadzeniu sprawy oraz obiecał, że pracownicy Funduszu podejmą wszelkie przewidziane prawem kroki, by uzyskać satysfakcjonujący wynik.
Już tego samego dnia, w którym Krystian podpisał umowę, pracownik centrali EFPP wystąpił o dokumentację szkodową do czterech organów: sądu, prokuratury, policji i szpitala. Pomimo wielu trudności, przede wszystkim spowodowanych okresem wielu lat od wypadku, po blisko dwóch miesiącach udało się uzyskać komplet niezbędnych dokumentów potrzebnych do wysłania zgłoszenia szkody do właściwego ubezpieczyciela. Należy dodać, że w ciągu tych dwóch miesięcy Krystian wątpił w powodzenie tej misji, wielokrotnie chciał się poddać, bo jak sam mówił „miał już dość nerwowego czekania na wynik, a poza tym to już minęło tyle lat, że na pewno nic się nie uda”. Krystian znowu przekonał się do współpracy, kiedy Paweł przedstawił mu szereg dokumentów które udało się uzyskać oraz liczną korespondencję tradycyjną i mailową, która była prowadzona w jego sprawie.
Z uzyskanej dokumentacji medycznej wynikało, iż Krystian doznał tzw. ciężkich obrażeń zagrażających życiu, m.in. takich jak uraz głowy, krwiak śródczaszkowy okolicy czołowej oraz wstrząśnienie mózgu, które wymagały wielu specjalistycznych i trudnych operacji jak trepanacja czaszki.
Komplet dokumentacji szkodowej oraz korespondencja z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym potwierdził, iż odpowiedzialnym za zdarzenie z 1997 r. był Powszechny Zakład Ubezpieczeń. Po przygotowaniu zgłoszenia szkody przez dział prawny oraz skompletowaniu i wysłaniu całej posiadanej dokumentacji Krystian nerwowo oczekiwał na decyzję Ubezpieczyciela. 
Niestety, decyzja Ubezpieczyciela była jednoznaczna – opiekun prawny małoletniego wtedy Poszkodowanego zgłosił szkodę w 1999 r., uzyskał zadośćuczynienie i podpisał ugodę kończącą sprawę. Mając na uwadze powyższe roszczenie zostało wyczerpane. Niejako na marginesie należy dodać, iż uzyskana w 1999 r. kwota zadośćuczynienia i odszkodowania była rażąco zaniżona. Niemniej ugoda została podpisana, co bezwarunkowo kończy możliwość uzyskania jakichkolwiek świadczeń…
Niestety tym razem się nie udało. Mamy jednak świadomość, że zrobiliśmy wszystko, aby pomóc naszemu klientowi. Krystian nic na tym nie stracił, zaś zyskał cenną wiedzę, że warto zdać się na pomoc profesjonalistów już od samego początku. Nie popełnijcie jego błędów!
 

Pozostałe aktualności

POLISA OC NIE CHRONI SPRAWCY GDY...

11-sie-2020 15:23


POLISA OC NIE CHRONI SPRAWCY GDY...
 
MAMY DO CZYNIENIA Z:

- Przestępstwem umyślnym,

- prowadzeniem pojazdu pod wypływem alkoholu lub środków odurzających,

- kradzionym pojazdem,

- brakiem uprawnień do prowadzenia pojazdu,

- ucieczką z miejsca zdarzenia,

- brakiem ważnego przeglądu technicznego (jeśli do wypadku doszło z przyczyn technicznego pojazdu).

W każdym z powyższych przypadków poszkodowany ma pełne prawo do roszczenia o odszkodowanie od ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel jednak wraz z wypłatą roszczenia poszkodowanemu rozpocznie proces obciążania kosztami odszkodowania sprawcy szkody (regres wobec sprawcy) - tym samym sprawca zapłaci odszkodowanie z własnej kieszeni.

Dylemat rodzica... VIDEO - STORY

10-sie-2020 09:32

W wersji VIDEO-STORY, w którym występuje Dyrektor Kamil Woźniak. Zachęcamy do oglądania! 👍⤵️

Wiktoria i wycieczka rowerowa...

10-sie-2020 09:12


Wycieczki rowerowe to pasja Wiktorii i jej rodziców. Na rowerach spędzają całe weekendy, niejednokrotnie robiąc kilkudziesięciokilometrowe trasy. Majowa wycieczka miała specjalny charakter. Wiktoria chciała przetestować swój nowy rower, który dostała w urodzinowym prezencie tuż przed rozpoczęciem sezonu rowerowego. W planach była wycieczka w stronę podmiejskiego zacisza. Wiktoria wraz z rodzicami byli wyposażeni w kaski rowerowe, zaś Wiktoria miała dodatkowo ubraną na sobie kamizelkę odblaskową.

W miejscu, gdzie chodnik oraz ścieżka rowerowa przecina szeroką, dwupasmową jezdnię nastąpiło zdarzenie, o którym Wiktoria nawet nie chciałaby pomyśleć. Samochody jadące dwujezdniową drogą zatrzymały się, by przepuścić czekającą na przejście pieszą. Zanim piesza opuściła „zebrę” na przejazd rowerowy wjechała również Wiktoria z rodzicami. Samochód będący na lewym – wewnętrznym pasie nie zauważył jadących rowerzystów i ruszył z miejsca tuż po opuszczeniu pasów przez wcześniej przechodzącą pieszą.

Konsekwencją braku skupienia kierowcy oraz jego niezastosowania się do przepisów ruchu drogowego była nie tylko złamana noga Wiktorii i ogóle potłuczenia ciała, ale również cierpienia psychiczne związane z udziałem w wypadku, obecną na miejscu zdarzenia Policją, podróżą do szpitala karetką pogotowia oraz wielogodzinnymi oczekiwaniami w szpitalnym oddziale ratunkowym. Poza tym wszystkim Wiktoria cały czas myślała o swoim nowym rowerze, który po zderzeniu z pojazdem nadawał się jedynie do wyrzucenia…

Oczywistym sprawcą wypadku była kobieta kierująca pojazdem. W związku z tym, iż Wiktoria odniosła obrażenia ciała trwające powyżej 7 dni, Policja obligatoryjnie skierowała sprawę do Sądu o ukaranie sprawcy zdarzenia. Należy zaznaczyć, iż kierująca zdawała sobie sprawę ze swojego błędu. Wielokrotnie dzwoniła do rodziców Wiktorii z pytaniem o stan zdrowia oraz przepraszała za zaistniałą sytuację. Przeprosiny te jednak nie mogły zadośćuczynić Wiktorii za poniesione obrażenia ciała, nadszarpnięte zdrowie psychiczne oraz … utracony rower.

Rodzice Wiktorii przez przypadek trafili do siedziby naszej firmy. Załatwiając swoje sprawy usłyszeli, że w wieżowcu naprzeciwko istnieje firma, która pomaga poszkodowanym w wypadkach.

Po krótkiej rozmowie z Rafałem – przedstawicielem centrali EFPP, rodzice Wiktorii zdecydowali się powierzyć mu sprawę uzyskania zadośćuczynienia dla Wiktorii. Nie spodziewali się, że krótkie spotkanie może mieć taki fantastyczny finał! Wiktoria dostała bardzo duże zadośćuczynienie za poniesiony uszczerbek na zdrowiu, a dodatkowo ubezpieczyciel sprawcy wypadku wypłacił kwotę pokrywającą w całości zakup nowego roweru!
W chwili obecnej Wiktoria jest już w pełni sił i powróciła do swojej pasji. Dzięki naszemu zaangażowaniu w sprawę Wiktoria ma nie tylko nowy rower, ale również dość spore kieszonkowe pozwalające planować fantastyczne wakacje.

Nie działaj sam, zaufaj naszemu profesjonaliście, bo warto!


Okres przedawnienia

04-sie-2020 13:10

Okres, po upływie którego poszkodowany stracił prawo do roszczenia z tytułu szkody, liczony jest od dnia powstania tejże szkody.
 
a) Okres 3 lat (standardowy okres przedawnienia) obowiązuje w poniższych przypadkach:
- oświadczenie sprawcy,
- sprawca ukarany mandatem,
- wypadek na chodniku,
- umorzenie postępowania z Kodeksu Wykroczeń (sprawca nieznany)
Jeśli w powyższych przypadkach po likwidacji szkody osobowej (wypłacie gotówki) stan poszkodowanego uległ pogorszeniu, ten ma prawo do ponownego roszczenia z tytułu pogorszenia stanu zdrowia będącego następstwem wypadku/kolizji.
 
b) Okres 20 lat tyczy się wszystkich poniższych przypadków, w których (do szkody doszło w wyniku przestępstwa) i miała ona miejsce po 10.08.1997:
- Sprawca ukarany wyrokiem z Kodeksu Karnego,
- Warunkowe umorzenie postępowania z Kodeksu Karnego,
- Umorzenie postępowania z Kodeksu Karnego (sprawca nieznany),
- śmierć sprawcy (z racji niemożności ukarania sprawcy automatycznie uznaje się go za winnego)

Dylemat rodzica...

04-sie-2020 13:01


Początek dnia dla Marleny i jej syna Marcina był taki jak zwykle. Marlena przygotowywała śniadanie, a Marcin półśpiąc prasował koszulę. Jak to zwykle bywało, Marlena i Marcin za późno wyszli z domu. Marcin jednak uprosił mamę, by to on mógł dzisiaj poprowadzić jej samochód. Mama wyraziła zgodę. Marcin, by dowieźć mamę do pracy na czas musiał kilkukrotnie przekroczyć dozwoloną prędkość. Niestety, tym razem okazało się to być dla niego i jego mamy zgubne…

Nie dość, że prędkość została znacznie przekroczona, to warunki pogodowe były naprawdę kiepskie. Silne opady i śliska nawierzchnia w połączeniu z nadmierną prędkością spowodowały poślizg, a w konsekwencji dachowanie pojazdu. Świadkowie wypadku widząc zdarzenie niezwłocznie powiadomili odpowiednie służby ratunkowe. Marcin i Marlena odczuwali na tyle silny ból, że koniecznością było przetransportowanie ich karetką pogotowia ratunkowego do szpitala. Po przeprowadzeniu specjalistycznych badań u Marleny rozpoznano złamanie prawej ręki, rozcięcie okolicy twarzy, tj. nosa i głowy, liczne krwiaki oraz potłuczenia całego ciała. Szczęściem Marleny było to, że TK głowy nie wyszło żadnych zmian. Przez wzgląd na obrażenia Marlena musiała pozostać w szpitalu i poddać się zabiegowi szycia ran, co wiązało się m. in. z całkowitym ogoleniem głowy. Następnego dnia Marlena została wypisana do domu z zaleceniami dalszego leczenia i rehabilitacji. 
Marlena pomimo długotrwałej rekonwalescencji nie planowała skierować swojej sprawy do żadnego ubezpieczyciela.

Powód? Marlena wyszła z założenia, że nie będzie zakładała sprawy przeciwko swojemu własnemu synowi, bowiem narazi go na dodatkowe konsekwencje prawne i finansowe. 
 
Z pomocą Marlenie przyszedł Michał – agent łódzkiego oddziału Europejskiego Funduszu Pomocy Poszkodowanym. Michał uświadomił Marlenie, że może ona zgłosić swą sprawę do ubezpieczyciela pojazdu i wystąpić o wypłatę należnego jej świadczenia. Marlena była zaskoczona faktem, że może zgłosić poniesioną przez siebie szkodę do ubezpieczyciela, z którym sama zawarła polisę. Tym samym dowiedziała się, że nie naraża swojego syna na jakiekolwiek konsekwencje, a ma możliwość uzyskać zadośćuczynienie za ból i cierpienie, a dodatkowo odszkodowanie za poniesione w wyniku wypadku koszty.  
 
Dzięki współpracy z naszą firmą Marlena otrzymała satysfakcjonującą rekompensatę, za co była nam niezmiernie wdzięczna. Przyznała, że pomoc profesjonalisty w osobie Michała z EFPP w jej sprawie była nieoceniona, bowiem sama nie posiada wystarczającej wiedzy, by uzyskać jakiekolwiek świadczenie.
 
Przypadek Marleny to kolejny przykład na to, że warto zdać się na pomoc i fachowe działania profesjonalistów. Europejski Fundusz Pomocy Poszkodowanym z centralą w Toruniu legitymuje się niemal dziesięcioletnim doświadczeniem, co sytuuje naszą firmę w gronie najstarszych i największych firm w regionie!
 
Jesteśmy tu, by Wam pomóc!
 

« 1 2 3  ... » 


Wypadek w pracy?


Jeżeli pracownik doznał wypadku w pracy, jest zobowiązany do zgłoszenia zdarzenia pracodawcy.

Klienci o nas

Europejski Fundusz Pomocy Poszkodowanym


Sp. z o.o. sp. Komandytowa

Szosa Chełmińska 26 (8.piętro)

87-100 Toruń

tel. 56 658 66 33

fax. 56 658 66 34

e-mail: kliknij

Masz pytanie? Napisz do nas