Wyślij zgłoszenie


Zadzwoń Infolinia 667 122 122,

telefon stacjonarny 45 649 69 69

lub wypełnij poniższy formularz

Szczegóły aktualności

Przekaż 1 % na rzecz Fundacji EFPP!

17-kwi-2019 08:41


Pozostałe aktualności

Krystian i podpisana ugoda...

25-lip-2020 15:35


Krystian jechał ze swoją mamą na zakupy. Był szczęśliwy, ponieważ mama obiecała mu, że w związku z bardzo dobrymi ocenami dostanie nowy rower. Niestety jego szczęście nie trwało długo. Dosłownie 400 metrów od domu w samochód Krystiana uderzył inny pojazd, który nie dostosował się do przepisów ruchu drogowego i z całym impetem wjechał w pojazd, w którym znajdował się Krystian. Było to zderzenie czołowe. To prawie wszystkie informacje, jakie przekazał Krystian Pawłowi – agentowi Europejskiego Funduszu Pomocy Poszkodowanym. 
Paweł, który reprezentuje naszą firmę, biegle posługujący się przepisami dotyczącymi egzekwowania zadośćuczynienia i odszkodowania, w pierwszej kolejności zapytał Krystiana, czy w związku z wypadkiem toczyło się postępowanie sądowe i jak zostało zakończone. Szczęściem Krystiana było to, że wobec sprawcy wypadku zapadł wyrok skazujący – taka forma zakończenia postępowania sądowego wydłuża okres przedawnienia roszczeń do 20 lat. Wobec powyższego Krystian miał możliwość dochodzenia swoich roszczeń od odpowiedzialnego za zdarzenie komunikacyjne – ubezpieczyciela sprawcy wypadku.
Kiedy Paweł przeprowadził szeroki wywiad z Krystianem to stwierdził, że:
Krystian posiada jedynie szczątkową dokumentację medyczną dotyczącą przedmiotowego zdarzenia;
Krystian w dniu wypadku był osobą małoletnią – kompletowaniem dokumentacji zajmowali się Jego rodzice (w chwili obecnej dokumentacji tej nie da się odzyskać);
termin przedawnienia roszczenia jest bardzo bliski;
dokumentacja medyczna oraz dokumentacja szkodowa we wszelkich placówkach po upływie wielu lat od zdarzenia jest archiwizowana, co w obliczu zbliżającego się terminu przedawnienia może mieć niekorzystny wpływ na sprawę Krystiana.
Pomimo niesprzyjających okoliczności Paweł przekonał Krystiana, że warto spróbować rozpocząć współpracę i razem dążyć do uzyskania należnego zadośćuczynienia i odszkodowania. Pomimo to, iż Krystian sprawę określił jako „niewykonalną” i pogodził się z jej niepowodzeniem, warunki zaproponowane przez naszą firmę przekonały go do podjęcia działania. Krystian z zadowoleniem przyjął informację o prowizyjny wynagrodzeniu naszej firmy za poprowadzenie tej sprawy. Polega ono na tym, że Europejski Fundusz Pomocy Poszkodowanym nie pobiera żadnych opłat wstępnych, końcowych, opłat manipulacyjnych w związku z prowadzonymi przez siebie sprawami. Jedynym wynagrodzeniem dla firmy jest ustalony na drodze negocjacji z klientem procent od całości uzyskanych kwot. Krystian z uśmiechem przyjął te warunki bowiem miał pewność, że nie ryzykuje żadnych pieniędzy, nie inwestuje i nie ponosi kosztów, a może uzyskać kilkunastotysięczne odszkodowanie. Oczywiście ze względu na zawiłość sprawy Paweł nie mógł zapewnić o końcowych efekcie, ale dał zapewnienie o najwyższej staranności w prowadzeniu sprawy oraz obiecał, że pracownicy Funduszu podejmą wszelkie przewidziane prawem kroki, by uzyskać satysfakcjonujący wynik.
Już tego samego dnia, w którym Krystian podpisał umowę, pracownik centrali EFPP wystąpił o dokumentację szkodową do czterech organów: sądu, prokuratury, policji i szpitala. Pomimo wielu trudności, przede wszystkim spowodowanych okresem wielu lat od wypadku, po blisko dwóch miesiącach udało się uzyskać komplet niezbędnych dokumentów potrzebnych do wysłania zgłoszenia szkody do właściwego ubezpieczyciela. Należy dodać, że w ciągu tych dwóch miesięcy Krystian wątpił w powodzenie tej misji, wielokrotnie chciał się poddać, bo jak sam mówił „miał już dość nerwowego czekania na wynik, a poza tym to już minęło tyle lat, że na pewno nic się nie uda”. Krystian znowu przekonał się do współpracy, kiedy Paweł przedstawił mu szereg dokumentów które udało się uzyskać oraz liczną korespondencję tradycyjną i mailową, która była prowadzona w jego sprawie.
Z uzyskanej dokumentacji medycznej wynikało, iż Krystian doznał tzw. ciężkich obrażeń zagrażających życiu, m.in. takich jak uraz głowy, krwiak śródczaszkowy okolicy czołowej oraz wstrząśnienie mózgu, które wymagały wielu specjalistycznych i trudnych operacji jak trepanacja czaszki.
Komplet dokumentacji szkodowej oraz korespondencja z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym potwierdził, iż odpowiedzialnym za zdarzenie z 1997 r. był Powszechny Zakład Ubezpieczeń. Po przygotowaniu zgłoszenia szkody przez dział prawny oraz skompletowaniu i wysłaniu całej posiadanej dokumentacji Krystian nerwowo oczekiwał na decyzję Ubezpieczyciela. 
Niestety, decyzja Ubezpieczyciela była jednoznaczna – opiekun prawny małoletniego wtedy Poszkodowanego zgłosił szkodę w 1999 r., uzyskał zadośćuczynienie i podpisał ugodę kończącą sprawę. Mając na uwadze powyższe roszczenie zostało wyczerpane. Niejako na marginesie należy dodać, iż uzyskana w 1999 r. kwota zadośćuczynienia i odszkodowania była rażąco zaniżona. Niemniej ugoda została podpisana, co bezwarunkowo kończy możliwość uzyskania jakichkolwiek świadczeń…
Niestety tym razem się nie udało. Mamy jednak świadomość, że zrobiliśmy wszystko, aby pomóc naszemu klientowi. Krystian nic na tym nie stracił, zaś zyskał cenną wiedzę, że warto zdać się na pomoc profesjonalistów już od samego początku. Nie popełnijcie jego błędów!
 

Co w przypadku gdy sprawca wypadku jest nieznany?

23-lip-2020 13:11


W przypadku braku sprawcy (gdy zbiegł z miejsca wypadku lub z innych przyczyn jest nieustalony) do likwidacji szkody zobowiązany jest Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny !
UFG nie wypłaca odszkodowań za kolizje spowodowane przez nieustalonych sprawców, w których nikt nie odniósł obrażeń! Aby takie zadośćuczynienie uzyskać za szkodę osobową, uszczerbek na zdrowiu musi być powyższej 7 dni ! Zaś za szkodę rzeczową (uszkodzony pojazd) uszczerbek na zdrowiu powinien być powyżej 14 dni!
Pamiętaj. Sam fakt nieustalenia sprawcy nie przekreśla twoich szans w uzyskaniu odszkodowania!

Wypadek Bartka

21-lip-2020 15:54

Dyrektor Kamil Woźniak o historii wypadku Bartka. Zachęcamy do obejrzenia.

Bartek, drabina i wypadek w pracy...

18-lip-2020 11:23


Bartek od kilkunastu lat jest pracownikiem na budowie. Jego ogromne doświadczenie i nabyte umiejętności pozwalają mu godnie zarabiać, w związku z czym jest on zadowolony z wykonywanej przez siebie pracy. Dojeżdżając do miejsca pracy Bartek nie spodziewał się, że jego codzienny rytm może ostać znacząco zachwiany. Bartek w swej pracy od lat korzystał z drabiny – jest to nierozłączny element jego pracy. Korzystał z niej codziennie od kilku lat i nie spodziewał się, że nagle, bez żadnej przyczyny pęknie szczebel podczas jego wejścia na rusztowanie. Następne wydarzenia działy się już bardzo szybko – upadek, niepamięć, silny ból, karetka, szpital.
W szpitalnym oddziale ratunkowy wykonano szereg podstawowych badań, które nie wykazały poważnych urazów. Bartek tego samego dnia opuścił szpital z zaleceniami dalszej kontroli u lekarza rodzinnego w przypadku pogorszenia się stanu zdrowia.
Pomimo przyjmowania środków przeciwbólowych Bartek odczuwał silny ból. Po upływie tygodnia od dnia wypadku Bartek zgłosił się u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Po przeprowadzeniu krótkiego wywiadu lekarz prowadzący zalecił miesięczną rehabilitację.
Bartek o możliwości uzyskania odszkodowania z polisy OC pracodawcy dowiedział się przez przypadek. Był on przekonany, że skoro nie przysługuje mu żadne świadczenie z prywatnej umowy ubezpieczenia NNW, to żadne odszkodowanie nie jest mu należne.
Rozmowa z Tomkiem reprezentującym Europejski Fundusz Pomocy Poszkodowanym całkowicie zmieniła poglądy Bartka, jednak nie przekonała go do współpracy. Bartek po czterech dniach od rozmowy ponownie zwrócił się do Tomka z prośbą o pomoc. Przyznał, iż musiał zweryfikować rynek i upewnić się, co proponują inne firmy z branży odszkodowawczej. Uznał, że największą zaletą EFPP jest brak jakichkolwiek opłat, a jedynym wynagrodzeniem jest prowizja będąca określoną procentową wysokością od ostatecznie uzyskanej kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia.
Efektem zaufania naszej firmie było uzyskanie od ubezpieczyciela pracodawcy Poszkodowanego świadczenia pieniężnego, które w pełni usatysfakcjonowało Bartka.
Po zakończonej współpracy Bartek wyznał, iż do współpracy z nami „podchodził niepewnie”. Powiedział szczerze, że firmy z branży odszkodowawczej cieszą się złą sławą „hien, które żerują na krzywdzie swoich Klientów”. Przyznał on, jak bardzo się mylił. Podkreślił, że sam na pewno nie uzyskałby tak wysokiego zadośćuczynienia, a w istocie rzeczy „hienami są ubezpieczyciele, bo nie płacą tyle ile powinni i trzeba się z nimi szarpać”.
Bartek był niezmiernie zadowolony, że otrzymał należne mu zadośćuczynienie, zaś nasza firma zyskała nie tylko swoje wynagrodzenie, ale przede wszystkim kolejnego zadowolonego z naszych usług klienta. Oby tak dalej!

72 godziny

16-lip-2020 12:52


Drogi kliencie,
Po zwykłej kolizji drogowej dochodzi zwykle do skręcenia kręgosłupa szyjnego, lędźwiowego (ból szyi, trudności w poruszaniu głową, bóle pleców), wstrząśnienia mózgu (zawroty głowy, wymioty, drętwienie końcówek kończyn, bóle głowy, złe samopoczucie, bezsenność). Te objawy mogą wystąpić nawet do 72 godzin po wypadku!

Nie bagatelizuj ich! Może to doprowadzić do cięższych powikłań, za które w przyszłości nie uda ci się uzyskać ani złotówki, ponieważ zgłosisz się do lekarza zbyt późno !!! Dlatego tak istotne jest aby podjąć leczenie w ciągu pierwszych 3 dni od zdarzenia.  Gdy tego nie zrobisz a poważniejsze objawy pojawią się dopiero później to możesz mieć problem z wywalczeniem zadośćuczynienia! Warto więc nawet profilaktycznie udać się do lekarza by być pewnym iż po danej kolizji ze zdrowiem faktycznie jest wszystko dobrze! 

« ... 4 5 6  ... » 


Wypadek w pracy?


Jeżeli pracownik doznał wypadku w pracy, jest zobowiązany do zgłoszenia zdarzenia pracodawcy.

Klienci o nas

Europejski Fundusz Pomocy Poszkodowanym


Sp. z o.o. sp. Komandytowa

Szosa Chełmińska 26 (8.piętro)

87-100 Toruń

tel. 56 658 66 33

fax. 56 658 66 34

e-mail: kliknij

Masz pytanie? Napisz do nas